Jeansy z Aliexpress


Recenzja jeansowych szortów z Aliexpress. Co zamówiłam, co przyszło i ile wydałam zielonego złota.

Jak zwykle zaczyna się od zachcianki, która przerodziła się w ostrą chcicę i pożądanie pary niebieskich spodenek. Zwiedziłam parę sklepów, kolnęłam nad złą jakością towaru (a właściwie nad stosunkiem jakości do ceny). Nie podobały mi się jeansy w sklepie. Te niskie, takie grożące publiczną prezentacją rowu przy schylaniu i te podarte pełne dziur. Te z cekinami, z masą naszywek i wytarć. Wszystko marność, a ja jak ta mucha, która wszędzie gówno widzi. Znalazłam, zdobyłam, mierzę i oczom nie wierzę bo chyba schudłam. Sprawdzam rozmiar, xs. Odstaje w pasie tak, że mogłabym tam jeszcze jedną nogę zmieścić;p. Oddaję, odchodzę. W domu sięgam po miarę - nic się nie zmieniło, w sumie to nawet przybyło 3 cm w pasie bo wiecie... zdrowa żywność na szybko. Też tak macie, ze po jedzeniu wasze brzuchy rosną? Potem, na szczęście, wraca do swojego stanu wyjściowego ale po większej porcji jedzenia lub czymś mniej zdrowym niż eko-sałata czuję się, jak gołąbek, który połknął bułkę.

Tak wyglądają spodenki, które zamówiłam^ takich właśnie szukałam...

Z tego względu mile widziana mała domieszka elastanu. Mała, zaznaczam. Nie chciałabym szortów, które ciągną się jak rajstopy i wrzynają w zad jak stringi. Ten rodzaj majto-szortów widzę już z odległości, ładne kolorowe, często nawet bez powydzieranych dziur i z odpowiednio wysokim stanem. Niestety materiał jest tak cienki, że po kilku praniach zostaną tylko nity i guzik. Moje dotychczasowy szorty (którymi nie omieszkałam się pochwalić w kilku ostatnich postach) liczą już sobie kilka lat, kupiłam je jeszcze jako nastolatka. Nosiłam, nie szczędziłam. Zobaczycie je tutaj. Dopiero teraz materiał się powyciągał i zaczął brzydko się marszczyć w miejscu, w którym marszczyć się nie powinien. Decyzja zapadła - żegnamy i kupujemy nowe. Na szczęście lato nie było zbyt ciepłe i nie spieszyło mi się do noszenia jeansowych szortów. Powiem szczerze, że w tym roku nawet nie wyjęłam z szafy sandałów... Było mi dobrze w lekkich, materiałowych halówkach (tenisówkach?).

A to te same spodenki, już u mnie^

Znalazłam idealne szorty na Aliexpress. Z wysoką talią, bez dziur i innych zbędnych dodatków. Skusiłam się na dwie pary w dwóch różnych odcieniach ciemnym i jasnym, od dwuch różnych sprzedających. Wybrałam rozmiar na podstawie tabelki. Do koszyka dodałam równiez 2 lekkie sukienki (temat na inny post).
Cena:  6.89 $
Pierwsze wrażenie: Super <3 Gruby, porządny materiał, miły w dotyku. Jedyny brak to... nieprzebita dziurka na guzik. Obszyta ale otworu brak;p Zastanawiam się, czy zapomnieli, czy chcieli dać użytkownikowi to niepowtarzalne uczucie samodzielnego rozprucia dziurki na guzik. Przymierzam, w talii odrobinkę ciasnawe ale na swoim miejscu. Zamek działa, kieszonki też. Mam tez dodatkowe frędzelki;p
Z bliska: Jeansy, jak to jeansy po kilku dniach się powiększyły i z talii "na styk" zrobiły się idealne by dzień później... rozciągnąć się. Obecnie są mi lekko za duże, nie spadają mocno ale proszą się o pasek. Nogawki też mogłyby być węższe... Dobre po domu i na spacer z psem, idealne do grubszych rajstop (lubię nosić szorty do rajstop). Gdybym była dzieckiem to bawiłabym się w nich w te wszystkie głupie zabawy, o których pisałam tutaj. Albo grała w kucyki;p
Tak prezentują się z bliska
Post udostępniony przez Usagi Lapin 兎 (@usagi_lapin)
Drugie wybrałam jaśniejsze, w cenie 5,22$, podobne do tych, które żegnałam z łezką w oku. Ta recenzja będzie trochę krótsza... Znacie opowiastkę o bezdzietnej wdowie? "W porcie były trzy statki: jeden był cały, drugiego pół, a trzeciego nie było wcale. Wsiadł na ten trzeci i popłynął...". Tak właśnie wyglądają moje drugie jeansy zamówione 31 lipca 2017. Poczekam jeszcze kilka dni i, jeśli nadal nie dopłyną, skorzystam z opcji Open a dispute. Reason: I haven't received my order and I would like to get my money back. Enter.
Edit: Minęło 60 dni, a spodenek brak, otworzyłam spór i otrzymałam zwrot pieniędzy bez dodatkowych wyjaśnień ani wiadomości.



Obrazek z aukcji na otarcie łez. Sukienki doszły szybko i bez problemów. Obecnie jestem na etapie wybierania butów i ogarnia mnie przerażenie, czy dojdą do grudnia...? Czy tym razem nie jest to już tylko zachcianka ale paląca potrzeba znalezienia czegoś na małym obcasie w rozmiarze 35 z okrągłym czubkiem, który nie zmiażdży mi paluszków.

9 komentarzy:

  1. Brak dziurki na guzik - dość ciekawa sprawa, może niedopatrzenie albo wpływ ceny. Co do drugich, wyglądają cudownie i szkoda, że nadal nie dotarły. Chociaż jak wiadomo, czasem potrzeba dłuższego czasu oczekiwania.
    Pozdrawiam// ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest kilka modeli, które kupiłabym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochwal się, jeśli się na któreś zdecydujesz:D

      Usuń
  3. Te pierwsze są super ;) a te końcówki wyglądają bardzo ciekawie. Trzymam kciuki w poszukiwaniu butów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm... nie znam się na ubraniach, ale mogę powiedzieć, że ten odcień jeansów mi się podoba. Ładny taki. Co u mnie jest rzadkie, bo jak chodzę po sklepach, to wystarczy jedna "plama" nie w takim kolorze, co trzeba i już spodnie są przeze mnie skreślone. Zakupy ze mną to męczarnia. Może warto się przerzucić na te internetowe? Chociaż... nieee, obawiam się, że nie kupiłabym jednak czegoś w ciemno. :")
    Pozdrawiam.
    http://uzdrowicielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według nowego prawa zakupy z internetu można zwrócić więc w razie czego... Spodenek z Chin nie zwrócisz bo to się zwyczajnie nie opłaca. lepiej negocjować zwrot pieniędzy lub dosłanie nowych w przypadku wadliwego towaru.

      Usuń

Lubię komentarze:) Podziel się swoją opinią. Krytykujemy konstruktywnie zachowania i poglądy - nie atakujemy ludzi. Szanujemy się.
Trole i reklamy żegnamy szybko i bez sentymentu

Instagram

Tu jestem

Follow

zBLOGowani.pl

Najczęściej czytane

.

© 2017 Copyright by kawazbrokatem. Wszystkie prawa zastrzeżone