Dlaczego faceci zdradzają?


Opowiem Ci bez owijania w bawełnę, słowo po słowie, co powiedział mi znajomy. Dlaczego mężczyźni zdradzają, kiedy to robią i z kim. Po co im stałe związki? Usiądź.

Jesz kurczaka, lubisz go. Jesz go też jutro, pojutrze i za miesiąc będziesz chciała zjeść chleb z pasztetem. Nie dlatego, że jest lepszy, dlatego, że jest inny.
Gdy znam już Twoje ciało i wszystkie Twoje reakcje to co dalej? No ok, urozmaicenia, raz wanna pełna płatków róż, następnym razem ona wita go w skórach i z pejczem, no ok i co dalej, gdy kochaliście się już tak 1000 razy? Mówię tu o długoletnich związkach, 10+ latach razem, nie 2-, nie 3-letnich. Wcześniej jest uczucie, które po pewnym czasie znika. Facet szuka czegoś nowego, czegoś innego. Z żoną dobrze się dogaduję, biegamy razem, ona nie wie, ze umawiam się z innymi, czego nie widać tego sercu nie żal.  Nie miałbym pretensji, gdyby robiła to samo, nie nie mówiłem jej i ona mi też niech nie mówi. Ale myślę, że się domyśla. Mówię tylko, że wychodzę ze znajomymi. Wiesz, gdyby facet wiedział, że może skorzystać na boku i nie mieć z tego żadnych problemów to 90% mężczyzn by skorzystała.  Jednocześnie nie wyobrażam układać sobie wszystkiego od nowa jeszcze raz z inna kobietą, znów mieszkanie, dzieci i ta sama rutyna. Po raz pierwszy myślałem, że będę mieć jakieś wyrzuty sumienia ale nie miałem żadnych. 



Post udostępniony przez Usagi Lapin 兎 (@usagi_lapin)

Obrączka jest jak afrodyzjak dla kobiety po trzydziestce - mówi. Kobieta wie, ze  żonaty facet będzie idealny na raz. Zrobi, to, co robi facet z kobietą w hotelu i jeszcze zrobi to dobrze. Jednocześnie nie będzie zawracać tyłka i pisać słodkich smsków na drugi dzień. Dla takiego faceta najlepsza byłaby kobieta również przywiązana do kogoś bo nie będzie zagrożenia, że będzie chciała związku, gdy on chce tylko poruchać, czasem wyjść do kina czy na kawę. Taka młoda, jak Ty mogłaby się zaangażować i nachodzić go, wchodzić mu w życie. Facet się tego obawia. Wiem, że teraz patrzysz na to zupełnie inaczej ale uwierz  z wiekiem zmieniają się priorytety.

Patrzę już raczej gdzieś przed siebie, niż na swojego rozmówcę. Żuję kolejną frytkę i tracę wiarę w mężczyzn. Gdzie ci książęta na białych koniach?

PLJIJ
Gdzieś po środku umieściłabym faceta, który patrzy na mnie, jak Reksio na szynkę ale nie robi nic. Na dwoje babka wróżyła. Jest jeszcze jeden znajomy, który kiedyś mi się zwierzył. Byliśmy razem x czasu, gdy dowiedziałem się, że ona mnie zdradza. Odczekałem, rozstaliśmy się. Wiesz, mogłem ją tez zdradzić ale nie zrobiłem tego, wiesz dlaczego? Bo nie chciałem być taki, jak ona. Miałem te cholerną satysfakcję. Teraz jestem z kim jestem i jest dobrze, chociaż nikt by nie powiedział, że to się uda.
 I żyli długo i szczęśliwie.

Post udostępniony przez Usagi Lapin 兎 (@usagi_lapin)

Chciałabym teraz powiedzieć, że pierwsza część tekstu została zmyślona na potrzeby bloga, wiecie, to wszechobecne pragnienie fejmu. Niestety nie. Mój rozmówca ma się dobrze, chodzi po świecie i nie jest w tym odosobniony. A wszystkie rady o budowaniu trwałych i szczerych relacji damsko-męskich, wiecie o szczerości, zaufaniu, bliskości i rozmowie można sobie wsadzić głęboko gdzieś. Bo o co walczyć gdy nie ma już żadnych uczuć i szacunku, a druga strona (lub obie strony) są ze sobą wyłącznie z wygody i lenistwa? Facetowi nie brakowało ani szczerości ani seksu. Zaufania też miał tyle, że mógł sobie w nim pływać i łowić złote rybki. Szkoda tylko, że jej brakowało... mężczyzny ale tego przez duże M, którego słowa cytowałam później. A może oboje na siebie zasługują? Nie mnie to osądzać, poznałam sytuacje tylko od jednej strony, od tej dokładnie, od której poznać chciałam. To było trochę, jak zimny prysznic. Przyznam bez bicia, że byłam raz po drugiej stronie - w związku z chłopakiem, którego nie kochałam. Nie byłam jakoś specjalnie zainteresowana tym, co on robi gdy go nie pilnuję, to było w porządku ale co trzeba mieć w głowie, żeby do końca życia godzić się na taki układ? Cieszę się ze słowa "byłam" z naciskiem na czas przeszły, cieszę się, że nie ciągnęłam tego zbyt długo. 

A co Wam mówili znajomi i koledzy płci męskiej o kobietach?

6 komentarzy:

  1. Wow, nie spodziewałam się :)
    Mogłabym prosić o kliknięcie w link w tym poście? Byłabym bardzo wdzięczna :)
    Zachęcam też do wspólnej obserwacji :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę przyznać mu rację :) Mam tak samo ale jstem w otwartym związku.
    Uwilbiam poznawać nowych ludzi, mezczyzn inny zapach inne upodobania wszystko robią inaczej :)

    https://neoimiapolskiebrytyjczyki.blogspot.com/2017/09/cyrylkowy-sklepik-kocia-fundacja.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiałabym trwać w takim związku przez dłuższy czas, to nie dla mnie zupełnie.

      Usuń
  3. Zdecydowanie nie dla mnie. Mój mąż ujął mnie właśnie swoimi zasadami - to raczej ten typ, co nawet zdradzony "nie chciałby być jak zdradzająca). Wierzę, że mu się nie pozmieniało ;) Szkoda tylko, że niektórzy mężczyźni uważają takie chore postawy za normę i że "wszyscy tak robią". Zaniepokoiło mnie jedno zdanie - "Wcześniej jest uczucie, które po pewnym czasie znika." Patrze na moich rodziców, nadal kochających się po 35 latach wspólnego zycia, i tak sobie myślę, że ktoś, kto uważa zanik uczucia po paru latach za normę, musi być strasznie biednym człowiekiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że nie wszyscy są tacy i jeszcze da się znaleźć na świecie mężczyzn przez duże M. Takich, których potrzeba kobietom. Takich, których warto pokochać :)


    https://coscudownego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Lubię komentarze:) Podziel się swoją opinią. Krytykujemy konstruktywnie zachowania i poglądy - nie atakujemy ludzi. Szanujemy się.
Trole i reklamy żegnamy szybko i bez sentymentu

Instagram

Tu jestem

Follow

zBLOGowani.pl

Najczęściej czytane

.

© 2017 Copyright by kawazbrokatem. Wszystkie prawa zastrzeżone