Gdzie się podziały tamte blogi?


 
Pamiętacie te dawne czasy, gdy blogi były pamiętnikami? Zakładało się bloga i pisało o tym, co się robi (lub chciałoby się robić), co się lubi, co lubi chomik... Nie wszystkie blogi były warte czytania ale były bardziej szczere. Ludzie pisali to, na co mieli ochotę, ot dla zabawy, bez tego dzisiejszego miziania ego sponsora i słów kluczowych reklamodawcy.  
Byli też tacy, co zapominali o czytelnikach i mylili monitor komputera z pamiętnikiem na kłódkę publikując coraz szerszemu gronu odbiorców swoje tajemnice i sekrety. Pozdrawiam kolegę, który prawie wyleciał ze szkoły za to, napisał na blogu, że jedna z szanownych pań z grona pedagogicznego jest grubą ku#$%^ w czerwonym kombinezonie.

Tamte blogi

Były też opowiadania, poradniki, zbiory obrazków i blogi tematyczne. Łączyło je jedno - pasja. Dzisiaj internet zalewa fala blogów o modzie, gdzie możemy zobaczyć mnóstwo nadgryzionych przez szopa zadjęć podpisanych linkami do sklepów i sponsorów/darczyńców. Do tego lukrowane recenzje polecanych przez blogerkę (znaczy się przez firmę x) kosmetyków i sukienek. W poradnikach i blogach o życiu aż roi się od linków podanych zupełnie przez przypadek i przy okazji. Normą jest też pasek reklamowy po prawej stronie, pomiędzy postami i jeszcze gdzieś, między wierszami. Czyżby razem z domeną kupowało się słup ogłoszeniowy? Jeszcze kilka lat lemu lubiłam zaglądać na blogi szafiarskie, których dzisiaj unikam i omijam.

Serwus czytelniku! 

Zapewne właśnie jedziesz do pracy lub wracasz z uczelni, masz przerwę lub wolny wieczór i scrollujesz internet w poszukiwaniu czegoś do czytania, co nie będzie kolejnym sztucznym i skomercjalizowanym tworem ani kryptoreklamą. Masz w ręku filiżankę/kubek ulubionej kawy i czegoś ci jeszcze brakuje... Mam brokat, chcesz trochę?
To będzie blog o... życiu. Chciałabym aby zbłąkany wędrowiec z kubkiem kawy i smartfonem znalazł tu coś dla siebie. Jeśli chociaż jedna dusza powie you make me day - będę wiedziała, że pisanie z pasją ma sens. Będę cieszyć się z każdej osoby, która odkryła w sobie coś, czego wcześniej nie dostrzegała czytając moje małe literki^^


29 komentarzy:

  1. Tu masz zupełną racje. Cała około 10 lat temu prowadziłam właśnie blogowy pamiętnik,strasznie żałuję, że go usunęłam. Byłoby co wspominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu, też skasowałam swoje stare wypociny^^

      Usuń
  2. Kiedyś takowy blog pisałam. Minęło ponad pół roku odkąd nic nie opublikowałam na nim. Raz brak czasu a dwa często się nie chce jak ma się tego czasu wolnego garstke:(

    Milo było przeczytać ten post a pomyśleć że całkiem przypadkiem tutaj wpadłam
    [Eliza-zdybel]

    OdpowiedzUsuń
  3. Też tęsknię za tymi czasami, bloguje od 2006 roku i mam wrażenie, że teraz każdy może mieć bloga :( obserwuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo każdy może mieć bloga, w tym cała zabawa (ale... nie każdy powinien się udzielać:D).

      Usuń
  4. super wpis!Zgadam się z tobą w stu procentach takiego wpisu mi brakowało.Niestety wartościowych blogów jest coraz mniejprzeważnie spotykam blogi z samymi reklamami do tego obseracja za obaseracje to już norma w blogsferze bo po co komu prawdziwy czytelnik...porażka.
    julie-s-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo reklamodawcy patrzą na ilość obserwatorów... Kiedyś plagą były "komcie" czyli wymiany komentarzy w ilościach hurtowych w celu podbicia statystyk, na szczęście wymyślili jakieś ograniczenia czasowe czy blokady:D

      Usuń
  5. Bloguję w sumie od niedawna, piszę o książkach i trochę przeraża mnie to, co widzę u niektórych blogerek. Bo właśnie kupiły sobie 30 książek do czytania, ale oprócz tego mają jeszcze 50, które dostały od wydawnictw do recenzji i całymi dniami jęczą, kiedy one to wszystko przeczytają. Wydaje mi się, że po prostu się w tym zagubiły, wydaje im się, że nie można odmówić wydawnictwu albo są tak łase na darmowe egzemplarze, że nie mogą się powstrzymać. Patrzę na to z lekkim zażenowaniem, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostała i jeszcze marudzi:D Lubię książki, mam nadzieję, że nie popełnię tego błędu (o ile kopnie mnie zaszczyt blogowego fejmu i darmowych książek;p)Póki co wypożyczam, a kupuję tylko te, do których wiem, że będę wielokrotnie wracać.

      Usuń
  6. Uwielbiam blogi o życiu i również uważam, że jest ich zbyt mało...! I choć mój mógłby Cię początkowo odstraszyć, bo znajdziesz u mnie zarówno modę, urodę jak i te znienawidzone linki do sponsorów owych rzeczy - znajdziesz również wartościowe refleksyjne wpisy o życiu i tym, co mnie otacza. Na pewno nie można nikogo szufladkować, bo choć nie ukrywam, że na blogu czasem coś zarabiam kocham go z innego powodu - stał się moją największa pasją i umilaczem czasu. Także nie przekreślaj, dawaj szansę... choć jedną, aby poznać czy oby na pewno trafiłaś w złe miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super post! Tęsknie ztrasznie za tymi blogami... ale ten nowy pomysł blogowania podpasował mi bardzo ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Smutne to lecz prawdziwe.
    Rozwój form reklamowych i możliwość oraz chęć "zarabiania" na pisaniu o ... , a nie pisanie dla samego pisania od siebie, to się zmieniło chyba już nieodwracalnie. Cieszy mnie fakt jednak że mimo wszystko można jeszcze w tym gąszczu różnych dziwnych wytworów znaleźć coś do poczytania bezśródtekstowej odrażającej reklamy o robakach mieszkających w moich jelitach ;) hihi
    Dzięki za ten tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, też brakuje mi takich blogów. Od kiedy pojawił się youtube i vlogi, nikt nie widzi sensu takiego pisania. Na swoim też staram się mówić o moich codziennych przygodach.
    http://wieczniepoczatkujaca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pierwszego bloga założyłam jakieś 9 lat temu. Traktowałam go jak kartkę z pamiętnika. Ten obecny jest bardziej ambitny.
    Odwdzięczam się za szczery komentarz.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Blogi, w których opisywało się całe swoje życie to takie trochę wywnętrzanie się w sieci. Też kiedyś pisałam w taki sposób ale stwierdziłam, że moje życie jednak powinno pozostać dla mnie. Wydaje mi się, że ludzie nie chcą czytać o problemach innych osób, ponieważ mają własne życie.
    Co do blogów z opowiadaniami, chciałabym żeby było ich więcej, bo można było w nich znaleźć naprawdę ciekawe historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ludzie... uwielbiają czytać o problemach, a jak przez przypadek stworzy się jakaś burza w komentarzach to przyciąga więcej uwagi niż plotek;p
      Z pisaniem o życiu trzeba trochę uważać aby nie przekroczyć swojej własnej granicy prywatności oraz nie urazić osób trzecich (np znajomych, o których się wspomina. Kiedyś tez pisało się bardziej "anonimowo" dziś często podpisujemy się zdjęciem, nazwiskiem i łączymy bloga z Facebookiem :(

      Usuń
  12. Pamiętam ,,tamte'' blogi, bo w blogosferze siedzę już dobre kilka lat. Sama prowadziłam na początku blog typowo pamiętnikowy, ale teraz zamieniłam go na trochę lepszą według mnie wersję. Co do reklam również się z Tobą zgodzę! Najgorsze jest to, jak blog jest cały w reklamach i do tego posty są pisane dosłownie ,, na odwal''. Trzymam kciuki za bloga i pozdrawiam :)
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostaję tu na dłużej ♥ Świetny wpis! Ja zaczynając blogowanie, nie miałam pojęcia o współpracach barterowych itp. Nie rozumiem ludzi, którzy zakładają strony tylko dla współprac i piszą bez chociaż odrobinki pasji. Jest to według mnie bezsensu.
    Jednak sama pracowałam z paroma firmami, ale dopiero po długim czasie prowadzenia bloga, jak firma odezwała się do mnie. Myślę, że jest to dobry dodatek do bloga, ale nie powinno być podstawą.
    You make me day :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram! Wszystko jest dla ludzi byle z umiarem:)A blog bez pasji jest jak człowiek bez serca, taki pusty i smutny...

      Usuń
  14. Sama prowadzę takiego bloga, w formie pamiętnika i szczerze mówiąc nie często już tam coś wstawiam ale często mam po prostu potrzebę napisania czegoś od serca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No cóż przychodzą i odchodzą mody. Ale z tego co słyszałem to pamiętniki właśnie przeżywają prawdziwy renesans.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sam kiedyś pisałem opowiadania, zresztą teraz też mi się to zdarza.
    Nie wyobrażam sobie jednak, żebym mógł prowadzić jakikolwiek pamiętnik, a tym bardziej e-pamiętnik.
    Nie wiem czy to dobrze, że ta czasy minęły czy nie... niby szkoda, że teraz jest tak strasznie dużo blogów o modzie, ale dzięki temu niektórzy mają się w co ubierać... (nie wiem nawet czy nie za pieniądze sponsorów i wolałbym się mylić... )
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście, widać tę różnicę. Jakieś 10 lat temu, w czasach gimbazy, prowadziłam bloga w domenie blog.onet.pl Zdecydowana większość blogów to były pamiętniki, opowiadania, blogowe ocenialnie, czasami publikowano też recenzje książek/płyt. Obecnie, w gąszczu tysięcy blogów modowych "na jedno kopyto", bardzo trudno znaleźć coś nowego, innego niż wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam bloga na Onecie, aż się łezka w oku kręci:D Blogi ocenialne to była jakaś elita, najbardziej lubiłam pamiętniki i poradniki typu jak wstawić licznik na bloga;p

      Usuń
  18. Zgodzę się z tobą. Coraz więcej osób zakłada blogi nie po to by pisać o czymś co się lubi tylko aby dostać ciuchy, mieć z tego zarobek.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam jak kiedyś chciałam pisać pamiętnik , ale nigdy go w końcu nie założyłam. Myślę , że blogi też wyrażają w pewnym sensie swoje uczucia i to też spełnienie marzeń :)
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Lubię komentarze:) Podziel się swoją opinią. Krytykujemy konstruktywnie zachowania i poglądy - nie atakujemy ludzi. Szanujemy się.
Trole i reklamy żegnamy szybko i bez sentymentu

Instagram

Tu jestem

Follow

zBLOGowani.pl

Najczęściej czytane

.

© 2017 Copyright by kawazbrokatem. Wszystkie prawa zastrzeżone