Lakier hybrydowy Silcare color it i Cosmetics Zone



Gdy dowiedziałam się o lakierach hybrydowych zapiałam z radości - wreszcie będę miała kolorowe paznokcie bez odprysków przez kilka dni (obiecują, że tygodni). Szybko przeliczyłam koszt założenia hybryd u kosmetyczki i zakup "zestawu startowego". Dodałam swoją zmienność gustu i wyszła ze mnie Zosia Samosia. Czy warto robić paznokcie hybrydowe w domu?

Po raz kolejny zawiodłam się na zwykłych lakierach do paznokci z drogerii (ah, te odpryski i odciski! - pół godziny malujesz i w sekundę psujesz) więc zdecydowałam na zakup lakieru hybrydowego.
Dawno, dawno temu, gdy hybrydy u kosmetyczki kosztowały ok 100zł zdecydowałam się na samodzielną zabawę w zdobienie paznokci. Kupiłam na Ale-tu-drogo zestaw startowy z Cosmetic Zone. Początki były trudne ale po czasie doszłam do wprawy (dziękuję koleżance po kosmetyce za rady i instrukcje obsługi <3). Biszkoptowy odcień nude wkrótce mnie znudził i zaczęłam marzyć o tęczy.

Taniość widzę!

Przeglądałam tęczowe palety, zastanawiałam się, myślałam... nie mogłam zdecydować się na jeden kolor. Na początku szukałam w paletach Cosmetic Zone i Semilac bo miałam już z nimi do czynienia i byłam zadowolona z jakości, potem zaczęłam przeglądać też inne i tak trafiłam na Silcare Color it! Nie ukrywam, że zdecydowała cena - lakier hybrydowy za 7zł? Zamówiłam kilka małych buteleczek. Dwa kolory nie do końca zgadzały się z kropką na opakowaniu i opisem z aukcji (zamiast miętowego intensywny seledym przywodzący na myśl kitel hirurga, zamiast beżowego - blada słonina). 


Chwila prawdy

Zaczynamy malowanie lakierami hybrydowymi Silcare color it, czerwony i czarny bez zarzutu, choć odrobinę pofarbowały mi pędzelek od topu. Wytrzymałość porównywalna z Semilack i Cosmetic Zone (przy użyciu Bazy i topu z CZ). Czas na biały, słoninowy, chirurgiczny i różowy. Czy ja jestem ślepa? Maluję równo całą powierzchnie swojego szpona, a potem poprawiam końcówki i boczki. Wolny brzeg paznokcia? Wyścig z czasem, przyłapałam lakier na kurczeniu się (!) niczym rozwałkowane ciasto drożdżowe. Konsystencja zbyt wodnista, musiałam dać 3 warstwy jaśniejszych kolorów (najgorzej wypadła słonina), czarnego wystarczyła jedna. Czerwony zalewał skórki. Problemy pierwszego świata, wiem ale zmarnowałam swój czas, nerwy i pieniądze.

Porównanie Semilac i Cosmetics Zone

Przeprosiłam się z moimi dwoma wrednie drogimi hybrydami. Nie jest to najwyższa półka, wiem ale lakier do paznokci droższy od mandarynek...? Mój mały, różowy portfelik płacze.
Semilac:
Droższy 29zł za buteleczkę. Rzadszy - jest to zaleta przy bazie i topie ale wada przy kolorze bo czasem trzeba aż 3 warstw dla dobrego pokrycia (płytki paznokcia, oczywiście). Przed zakupem zapytaj o transparentność koloru - są pół transparentne i w pełni kryjące. Po utwardzeniu twarde niczym kamień, nie da się ich zdjęć bez acetonu. Po roku lakiery gęstnieją.
Cosmetics Zone:
Tańszy 25zł (lub 18zł za mniejszą buteleczkę). Trochę gęstsze w konsystencji, po utwardzeniu wykazuje pewną elastyczność powierzchni, można  je zdjęć (choć nie powinno się...) bez acetonu, nie wżerają się w płytkę tak mocno, jak Semilac. Po roku gęstnieją minimalnie, po dwóch latach są zbyt gęste aby ich używać.

Chwila atencji dla Silcare color it
Były dostępne nawet w centrach handlowych ludzie poszukiwali opinii na ich temat- nie żałuję, że je kupiłam pierwsza strona w Google pod hasłem lakier hybrydowy color it była warta chwili nerwów. Tylko łezka się w oku kręci, gdy przypomnę sobie, że wypromowałam na to hasło bloga z odzieżą autorską "od projektanta" (><) kierując nań rzesze ludzi zainteresowanych tanimi hybrydami. Ups...

4 komentarze:

  1. Nie znam tych lakierów. Moimi ulubieńcami są lakiery marki Semilac. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam do nich i na razie nie zmianiam.

      Usuń
  2. Też niedawno zaczęłam przygodę z manicure hybrydowym. Zastanawiałam się nad tymi lakierami ze względu na tak niską cenę. Jednak w ostatniej chwili się rozmyśliłam. Stwierdziłam, że lepiej kupić jeden lakier znanej, dobrej marki niż kilka taniości w ciemno. A korciły mnie te beże z Color It, całe szczęście, że się nie zdecydowałam :D

    irrytacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Lubię komentarze:) Podziel się swoją opinią. Krytykujemy konstruktywnie zachowania i poglądy - nie atakujemy ludzi. Szanujemy się.
Trole i reklamy żegnamy szybko i bez sentymentu

Instagram

Tu jestem

Follow

zBLOGowani.pl

Najczęściej czytane

.

© 2017 Copyright by kawazbrokatem. Wszystkie prawa zastrzeżone